Twoi krewni wyemigrowali do Ameryki? Odszukaj ich w spisach powszechnych!

Spis pasażerów statku Grosser Kurfürst z 1906 r., którzy wypłynęli z Bremy do Nowego Jorku
Spis pasażerów statku Grosser Kurfürst z 1906 r., którzy wypłynęli z Bremy do Nowego Jorku fot. Ancestry.com
Polska emigracja za wielką wodę był znana już w XV wieku. Mówi się, że w 1476 r. z duńską wyprawą do Nowego Świata dotarł Jan z Kolna, a 16 lat później wraz z Kolumbem do brzegu Ameryki dobił Franciszek Warnadowicz. Co ciekawe, 200 lat później, w 1619 r., to Polacy wzniecili pierwszy strajk w Stanach Zjednoczonych.

Jednak prawdziwa emigracja, głównie natury ekonomicznej i politycznej, rozpoczęła się w połowie XIX wieku. Coraz bardziej restrykcyjne prawo zaborców, zmusiło wielu ludzi – przeważnie chłopów i drobnych rzemieślników, do sprzedania całego majątku i wyruszenia w wielotygodniową podróż.

Do 1875 r. nie istniało żadne prawo, które regulowałoby kwestię imigrantów. Z kolei przepisy, które już obowiązywały, były korzystne dla osadników. Np. prawo z 1862 r. mówiło, ze każda głowa rodziny lub mężczyzna powyżej 21 roku życia, który ubiegał się o amerykańskie obywatelstwo (albo już je posiadał), mógł za darmo dostać ziemię.

Wraz z napływającą ilością imigrantów, wprowadzono tzw. head tax, wynoszący 0,5$. Przychód z nowego podatku miał być przeznaczony na utrzymanie urzędów imigracyjnych. Do 1914 r. w USA mieszkało blisko 3 mln polskich osadników.

Proces przyjęcia imigranta trwał od 2 do 5 godzin. Następnie przybysz wsiadał do pociągu, aby dotrzeć do miejsca docelowego. Co ciekawe, pociągi z imigrantami były trzeciej klasy, z kolei te z bydłem klasy drugiej. Polacy w głównej mierzy docierali do ośrodków przemysłu ciężkiego – w wielu miejscach stanowili oni większość pracowników.

Gdzie szukać informacji o przodkach?

Na początku należy przede wszystkim przeszukać spisy pasażerów. Pomocne mogą być takie portale, jak: Family Search (darmowy), Ancestry (płatny), MyHeritage (płatny), Ellis Island (płatny). Na forach genealogicznych osoby, mające dostęp do Ancestry lub MyHeritage, oferują pomoc w odnalezieniu przodka.

Krewnych można również odszukać w powszechnych spisach ludności, które prowadzone były od 1790 roku co 10 lat. Najnowszy spis z roku 1940 został udostępniony ponad 3 lata temu. W kwestionariuszu wpisywano m.in. imię i nazwisko osoby, pełnioną rolę w domu (np. głowa rodziny, syn, guwernantka), wiek, miejsce urodzenia, miejsce zamieszkania, zawód. Wiele spisów dostępnych jest za darmo na stronie Family Search, inne, za opłatą na Ancestry lub MyHeritage.

Kolejnym źródłem informacji mogą być dane z dokumentów naturalizacyjnych, spisów żołnierzy, biorących udział w dwóch wojnach światowych, czy spisów zmarłych (portal Find A Grave). MyHeritage oferuje również ogromny zbiór skanów amerykańskich gazet. Dzięki temu odszukałem wiele informacji o moich amerykańskich krewnych. Można tam znaleźć ogłoszenia o sprzedaży nieruchomości, zawiadomienia o pogrzebach, weselach, a jeśli przodek prowadził firmę (np. piekarnię) ciekawe reklamy.

Przy szukaniu krewnych warto pamiętać, że w momencie rejestracji w urzędzie imigracyjnym, polskie nazwisko lub imię mogło zostać źle zapisane. Np. moja krewna – Anna Markowska, została zapisana jako Angelina McCloskey. U innych usunięto polskie litery w nazwiskach, albo zmieniono imię – z Jakuba na Jack, a z Weroniki na Annie. W przypadku Weroniki imię było zbyt długie i tamtejsze nauczycielki zaczęły mówić do dziewczynki „Annie”. I to pod tym imieniem trzeba jej było szukać w dokumentach.

Szczegółowe artykuły o tym, jak wyglądała emigracja do Stanów Zjednoczonych, publikował we wrześniowym i październikowym numerze More Maiorum Jan Wypijewski.
  • ZOBACZ TAKŻE:
  • USA
Trwa ładowanie komentarzy...