O autorze
Alan Jakman – pomysłodawca powstania periodyku genealogicznego More Maiorum. Obecnie studiuje Dziennikarstwo Ekonomiczne na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Od ponad 8 lat interesuje się genealogią. W tym czasie ustalił, że jego przodkowie byli niemieckimi kolonistami sprowadzonymi najprawdopodobniej do wyrębu lasów w połowie XVII w. w okolice Gór Orlickich w obecnych Czechach. Potomek pańszczyźnianych chłopów, przeciętny Polak, posiadający korzenie na dawnych kresach II RP.

Ślub 14-latki z 16-latkiem? W tym wieku brali ślub nasi przodkowie!

Akt ślubu 16-letniej Reginy Grzech
Akt ślubu 16-letniej Reginy Grzech fot. Family Search
Słysząc o ślubie 13- lub 14-latki, mamy przed oczami społeczeństwa muzułmańskie lub afrykańskie, w których tak młode małżeństwa są powszechne. Jednak jeszcze nie tak dawno, również i w Polsce ślub 14-letniej dziewczyny z 16-letnim chłopakiem był na porządku dziennym.

Rozpoczynając przygodę z genealogią, kiedy natrafimy na ślub nastoletnich jeszcze osób, możemy sądzić, że albo z tą rodziną było „coś” nie tak, albo ksiądz, spisujący metrykę popełnił błąd, albo… może tak naprawdę było?

Śluby młodych dziewcząt w rodzinach szlacheckich były podyktowane w głównej mierze kwestiami polityczno-majątkowymi. Rodzice „dbali” o to, aby młode dziewczę wyszło za porządnego – z ich punktu widzenia, mężczyznę, który będzie łożył na jej utrzymanie i zapewni jej dobre życie. Nierzadko odpowiednim kandydatem na męża był starszy pan, wdowiec, którym trzeba było się zaopiekować na stare lata, a następnie „zaopiekować się” jego majątkiem. Nie mogą więc dziwić wpisy metrykalne, gdzie 86-letni pan młody (sic!) bierze za żonę 17-letnią dziewczynę – a to dane z autentycznej metryki.

Wśród moich przodków osób stanu szlacheckiego nie jest wiele, 90 proc. moich antenatów to chłopi, a jednak śluby nastoletnich osób nie są rzadkością. I tak moja 4xprababcia Agnieszka Mróz wyszła za mąż, mając zaledwie 14 lat i 5 miesięcy. Jej wybranek nie był wiele starszy – w dniu ślubu liczył 16 lat i 1 miesiąc. Małżeństwo w tak młodym wieku nie było podyktowane ani sprawami majątkowymi – pochodzili z chłopskich rodzin, ani przysłowiową „wpadką”, bowiem pierwsze dziecko rodzi się dopiero po dwóch latach od ślubu.

Z 14-letnią panną ożenił się również brat mojego 2x-pradziadka – Marcin Piątek. Jednak absolutnym rekordem, choć co do którego mam pewne wątpliwości, jest ślub zaledwie 13-letniego Wawrzyńca Finora! Jego żona miała 17 lat, a pierwsze dziecko urodziło się kilka lat po ślubie. Często w metrykach celowo zawyżano wiek małżonków – i tak w 1823 r., moja 4x-prababcia Zofia Laszczak, mająca wówczas 14 lat i 8 miesięcy, w metryce została zapisana jako 17-letnia panna.

Co ciekawe, rodzice musieli zezwolić na ślub swojego dziecka, jeśli te w dniu ślubu nie miało jeszcze ukończonych 21 lat! A w zaborze austriackim granica wieku była jeszcze wyższa – dla kobiet 23 lata, dla mężczyzn 25.

Z kolei prawo kanoniczne dopuszczało do małżeństwa dziewczynkę, która ukończyła 12 lat oraz chłopca, który najpóźniej w dniu ślubu ukończył 14 lat. Był to tzw. wiek sprawny, czyli wiek, w którym w średniowiecznym polskim prawie zwyczajowym osiągano pełną zdolność do czynności prawnych. Jednakże matki, mające mniej niż 15 lat, były raczej rzadkością.

A czym mogło być podyktowane tak młode zamążpójście kilkunastoletniej chłopskiej dziewczynki, jeśli nie chodziło o majątek? Należy pamiętać, że jeśli rodzice mieli do wykarmienia o jedną buzię mniej, było im znacznie łatwiej. Co więcej, nieżonaty mężczyzna mógł być uznany za życiowego nieudacznika, zaś opinia starej panny wydatnie obniżała status kobiecie. Nie zdziwcie się więc, jeśli okaże się, że Wasza pra…babcia wyszła za mąż w wieku 15 lat.
Trwa ładowanie komentarzy...